Dziś dzień refleksji, przemyśleń. W dalszym ciągu pracuję, aktualnie mam drugie zmiany co oznacza, że o 14 wyjeżdżam już z domu. Pogoda, za oknem sprawia, że czuję się bardziej spowolniony, zaspany. Ale może to dobrze na chwilę odetchnąć po kilku tyg. cięższej pracy, wstawania rano np. o 5 by, zacząć trening? 😄 I nie było w tym nic trudnego! Naprawdę 😄Wstawałem pełen sił, jadłem lekki posiłek i ruszałem. Robiłem 50km, wracałem do domu, moja mama już miała przygotowany posiłek i jechałem do pracy. To był bardzo udany lipiec. 

Temperatura za oknem spadła, od kilku dni pada deszcz, który utrudnia mi wyjście na rower. Ale plan realizuje dalej. W moim pokoju pojawia się coraz więcej rzeczy związanych z przygotowaniem do zawodów, mam coraz większe wsparcie ze strony rodziny i to jest ważne. Wiem, że to cholernie trudne i dojście do tego co bym już chciał zajmie mi jeszcze kilka lat, ale jeżeli nic poważnego się nie wydarzy to będę realizować swoje zadanie.

Zmieniłem poniekąd swoje podejście do niektórych spraw, ale w dalszym ciągu ten jeden obrany już dwa lata temu kierunek został. Co by się nie działo, będę trenować. Nie muszę siebie motywować, nie robię nic na siłę. To po prostu jest częścią mojego życia. 😊

Treningi treningami, ale nie można zapominać o ludziach którzy dalej są ze mną. Którzy wierzą. Są dni kiedy odpuszczam trening, by spędzić czas z rodziną, z moim młodszym bratem. Trzeba znaleźć równowagę, by nie zatracić się, by w głowie nie narodziło się chore nastawienie, błędne myślenie. Odkąd zacząłem słuchać organizmu, mogę robić rzeczy które rok temu były dla mnie nieosiągalne. Mogę robić mocne treningi i nie czuć zmęczenia jakie miałem kiedyś.

Cieszę się, że niektórzy zrozumieli, że ja to tak poważnie. 😆 

Po sezonie, po pracy rozpocznę studia, mam plan zrobienia sobie miejsca w garażu gdzie będę mógł serwisować rower, gdzie będę mógł trzymać wszystkie potrzebne rzeczy… Czy się uda zobaczymy 😉.

Czasem jeszcze wracam nad jezioro w to miejsce gdzie stał pomost, chciałbym, żeby powstał tam nowy, stabilny, na nowych balach, gdzie będę mógł po prostu usiąść i powiedzieć sobie

„zrobiłeś już dużo, a możesz jeszcze więcej”

 

 

 

Kategorie: Blog

Dodaj komentarz