Heej. Dawno mnie nie było, nie pisałem. Może i lepiej? hah 😄. Mam sporo pracy, a jej przybywa, nie mówię tylko o szkole to swoją drogą, ale po za nauką mam obowiązki, inne zajęcia oraz pracę. Wpisując w grafik treningi zostaje mi bardzo mało czasu. A jak mówię jej jest coraz więcej 😅. Kończę robić prawo jazdy, niebawem wyjeżdżam do Czech, a dopadła mnie jeszcze choroba, która po prostu niszczy wszystkie plany 😆. Czym bliżej do matury tym czuje większą presje, ale również włącza się coraz większy leń i myśl od czego się tu zabrać. Zresztą jakiś tydzień temu myśląc o maturze uświadomiłem sobie, że nie da rady już powtórzyć sobie wszystkiego dokładnie. Tego czasu już nie starczy, nie ma go. Z drugiej strony cały czas jestem w pozytywnym nastroju, pełen optymizmu. A widząc ten ginący śnieg za oknem, wstaje ze zdwojoną energią do życia 😋.

Trenuje mało, to prawda i nie będę ściemniać. Mówiłem, że w tamtym roku korzystałem ze stravy zapisując część treningów, obserwując chłopaków z klubu. Dziś wszedłem by sprawdzić jak trenuje Klif i trochę zesmutniałam. Żałuję, że nie mogę tyle czasu poświęcać na pasję. Naprawdę jest baardzo dużo dni kiedy jest pogoda, jest energia, ale trzeba się uczyć tego dnia. Dlatego też, kiedy wychodzę po takim tygodniu na rower to jestem, aż „dziki” 😄. Obym mógł sobie to w maju nadrobić 😑.

Kilka dni temu udało mi się spotkać z kumplem z czasów gimnazjum. Jest to osoba która wie o mnie bardzo dużo. Spędziliśmy wiele dni, wieczorów zwłaszcza kiedyś na rozmyślaniu, rozmawianiu o niczym, o marzeniach. Jest wyjątkową osobą i chodź czasem bardzo ciężko zrozumieć go o czym mówi, to jest bardzo inteligentny. To do niego należy zdjęcie na którym trzymam rower nad głową pokazując jaki jestem silny 🤣. Kawał żelastwa mówię Wam… Niestety i na takie spotkania nie ma za dużo czasu, ale chcemy to sobie odbić!

Za dwa tygodnie zawody. Na dzień dzisiejszy tylko wsiadać i się ścigać. Jestem ciekawy różnicy po miedzy mną, osobą która jeździ raz, dwa razy na tydzień, a chłopakami którzy naprawdę ciężko trenują. Jak będzie, czy wystartuje to okaże się na dniach i o tym na pewno poinformuję 😉.

W ostatnim tygodniu rozmawiałem z bardzo sympatyczną dziewczyną w szkole, i zrobiło mi się tak ogromnie miło, kiedy usłyszałem od niej, że czyta, śledzi stronę. To chyba najbardziej motywuje do działania. Cieszę się, że jest choć kilka takich osób którym podoba się to co robię 😊.

Rób to co kochasz, kochaj to co robisz

Wspominałem o wyjeździe do Czech. Kiedy już miałem rezygnować z wyjazdu z powodu prywatnych spraw , tak teraz raczej na pewno pojadę. Nie chce na razie zdradzać za dużo. Jadę tam na początku kwietnia z ekipą liczącą ok. 7 osób. Dokładnie jeszcze nie policzyłem😋. Będę tam ok. tygodnia razem z ekipami ze Słowacji i Rumunii. Mega doświadczenie i mega przeżycie. Będąc rok temu w Słowacji pierwszy raz tak naprawdę zobaczyłem góry. Góry wszędzie. No po prostu dech mi zapierało, a z drugiej strony płakałem gdzie mój rower.  Jaka szkoda, że nie mam go ze sobą! Więcej nie mówię. Na 100% będą wpisy pisane stamtąd.

Do zobaczenia niebawem! ❤ Kto śledzi stronę może zostawić po sobie ślad w postaci łapki w górę na dole postu! Nic nie kosztuje, a sprawia wielką radość. ⭐👍🏻

Kategorie: Blog

Dodaj komentarz