Trzy lata jakby jedna chwila…

Wybierając szkołę po gimnazjum sugerowałem się kilkoma rzeczami. Takimi jak dojazd, poziom nauki, ludzie. Najwiarygodniejszą ocenę mógł mi dać mój brat który wkrótce po rozpoczęciu przeze mnie nauki kończył to właśnie liceum. Co prawda większość znajomych z gimnazjum (tsaa za moich czasów było gimnazjum)😅 poszła do szkół w Wejherowie, to stwierdziłem, że to właśnie tu chcę chodzić. Nie składałem nigdzie indziej podania. Zaniosłem papiery zaraz na początku wakacji i już wiedziałem, że się dostałem, o dziwo 😄. Tak zaczęła się cała przygoda z LO Puck.

Wybrałem klasę ogólną, tak jak brat nie wiedząc dokładnie co chcę rozszerzać, i współczuję osobą które mają ten sam dylemat. Praktycznie do ostatniego dnia miałem duży problem, żeby wybrać dwa przedmioty rozszerzone. Pierwsze co chciałem to geografia. Bo jest ciekawa, bo pozwala później spojrzeć inaczej na świat😄. Lecz był jeszcze drugi przedmiot, i tu nie chcąc zmieniać klasy miałem do wyboru biologię, fizykę, chemię,historię itp. I po kolei: Nie, yyy może, na pewno nie i nie. Fizyka. Długo rozmawiałem, myślałem czy dam radę, czy to w ogóle tak można. Patrząc na fakt bycia w klasie „E” , rozszerzenia geografii, wybór fizyki był całkowicie szalonym pomysłem. No bo co astronomia? 😅😅😅 Dlaczego tak w ogóle fizyka?

Chodź nikt z czytających tego nie wie, to moim drugim hobby oprócz kolarstwa górskiego jest szeroko pojęta elektronika, tworzenie układów, programowanie, budowa pseudo robotów, najlepiej wykorzystując do tego energię odnawialną (panele słoneczne). Na Snapie kiedyś, pojawiły się dwa – trzy zdjęcia o tym. Ale to może kiedy indziej. Pomyślałem, że to będzie dobry kierunek, podstawa by pójść w tym kierunku i się rozwijać. Po rozmowie z nauczycielką byłem pewien, że chcę podjąć to wyzwanie i rozszerzać jako jedyny z tej klasy fizykę. Proszę wybaczyć za problemy przy tworzeniu planu. 😄 Fizyka, liczenie, matma. Choć matematyka nie sprawia mi wielkich problemów to, przez to, że nie miałem rozszerzenia z tego przedmiotu od początku pojawiały się co jakiś czas problemy ze zrozumieniem czegoś. Części materiału na podstawie w ogóle się nie porusza, a na rozszerzeniu z fizyki jest potrzebna, przydatna.

Na początku 3 klasy podjąłem ostateczną decyzję, rezygnacja z pisania matury z tego przedmiotu i skupienie się na geografii która jest dużo bardziej przystępna. I tu tylko dobre serce Pani od fizyki, która rozumiała, i dała nam wolną rękę, pozwalając uczyć się tego z czego piszemy maturę. To tak w skrócie przedmiotach rozszerzonych 😉.

Koniec

Kiedy pomyślę, że zostało już tak naprawdę kilka dni szkoły dla mnie, to robi mi się smutno. Bardzo szybko przywiązuję się do ludzi i mimo, że nikt nie jest wstanie porozmawiać z każdym każdego dnia to jednak tego kontaktu będzie brakować. Czy cieszę się, że kończę szkołę? Hmm Sam nie wiem. Teraz nie umiem jednoznacznie powiedzieć czy tak ,czy nie. Uwielbiałem wstawać rano, w zimowe pory z gorącą kawą pod ręką i zasuwać na takie 3 fizyki/geografie pod rząd. Jednak patrząc teraz jak uczy się, studiuje mój brat, to chyba będę miał zdecydowanie więcej czasu.

Odstawiłem z żalem wszystkie starty do połowy maja mimo, że staram się wychodzić na rower i kręcić tyle ile mogę. Po tych kilku stresujących tygodniach będę wracać do regularnych treningów, ale zacznę też pracę.

Za kilka dni, a dokładnie 14.04 wieczorem wyjeżdżam z grupą do Czech i zostajemy tam do 21.04.. Myślę, że to będzie przyjemny czas na odetchnienie i powrót z siłą na maturę 😅😅.

Długo nie pisałem nic, usunąłem na jakiś czas snapa, starałem się nie korzystać za dużo z fb ( które robi się coraz większym syfem) szczególnie w okresie świątecznym. Chciałem spędzić święta z rodziną. Jednak nic nie zostawiłem, strona jest i będzie prowadzona cały czas. Niebawem kolejne wpisy już z trasy, a może jeszcze przed wyjazdem uda mi się coś napisać 😊.

Wierzę, że ktoś śledzi i czyta stronę 😉. Nie powiedziałem też o jednym, jak mogliście zauważyć trochę zmienił się wygląd strony i doszło kilka nowych rzeczy tak jak np. widget mojego konta do stravy który zapisuje moje treningi. Mimo początkowych problemów będę wracać do niej bo dodatkowo motywuje. Drugą rzeczą jest strona Klifu, na której można poczytać aktualne posty prosto z Facebooka z oficjalnej strony klubu. Do zobaczenia!

Bye.

Kategorie: Blog

0 Komentarzy