Już chyba wszystko gotowe! No może nie do końca ja sam. Wspomniałem w ostatnim wpisie o tym, że choroba tylko postraszyła? Aaa no tak… Ehh. Nie było za ciekawie w ostatnich godzinach, dziś rano budząc się już czułem, że jest coś nie tak. Jednak wstałem i pojechałem do szkoły pisać maturę próbną z matematyki, o której lepiej nie będę już wspominać 😄. Po maturze było jeszcze gorzej, nie wiem czy to zmęczenie, czy nawet gorączka. Jednak dalej z głową nastawioną na jutrzejsze zawody wróciłem do domu, a tam od razu czekała na mnie herbata z cytrynką i obiad. Obiad który w jakimś małym, ale może jednak przyczyni się do energii na jutrzejszym wyścigu. Dziękuje mamo! 😊

Jest już wieczór, byłem jeszcze ogarnąć kilka rzeczy przy rowerze, jak i założyć zwykły bo zwykły ale licznik, który chociaż w przybliżeniu powie ile już przejechałem, po to bym mógł rozłożyć siły na całym dystansie. Teraz czuję się już lepiej, potwierdziłem swoją obecność na zawodach i szykuje się na jutro. A może to trans i to ona trzyma mnie i będzie trzymać do końca zawodów w dobrym samopoczuciu, a po wszystkim pryśnie? Nie wiem, jestem dobrej nadziei, że jednak będzie już dobrze. Dzisiejsza kolacja uważam, że jest najważniejsza, to ona ma decydujący wpływ na jak jutro będę funkcjonować. Pożywne płatki owsiane, banany, posiłek który będzie miał zwiększoną ilość kalorii. Ale to tylko moja wizja, moja dieta którą stosuję. Jutro z rana chleb wieloziarnisty i masło orzechowe powinny być idealne, noo i oczywiście kawka 😀 Na drogę banany, 🍌🍌batony i woda. Ale z wodą również z umiarem. a 15min przed startem szklanka. W trakcie standardowo będę popijać co 20 min izotonik który przygotuję przed startem.

3,2,1 – Start!

W Luzinie na trasie 35 km jest ponad 500m przewyższeń, to oznacza, że może być całkiem ciekawie. Czuję się na siłach, ale tak prawie zawsze jest. Jak będzie okaże się już niebawem, po starcie. Pogoda ma być dobra! Całe 5-6 stopni i słoneczko. Za chwilę na samych spodenkach będziemy kręcić 😄.

 

Na tą chwilę na dystansie speed, czyli na tym w którym startuje, zapisanych jest 160 osób, całkiem sympatycznie 😄 Jednak na razie nie mogę sprawdzić z jakim numerem będę startować, jednak nie mogę się doczekać momentu powieszenie go nad łóżkiem wraz z innymi ☺. jest to coś mega, że cały czas to całe kolarskie szaleństwo rozszerza się i słychać o nas coraz więcej. W końcu w gazetach ukazuje się mtb, a nie tylko piłka nożna i nowe boiska.

Start jutro o 11:05, jednak na nogach będę już rano by zjeść i dojechać na miejsce. trzymajcie kciuki. Dziękuję Wszystkim za wsparcie! Niech to niesie mnie daleko na szczyt😁😉. 

Don’t give up!

Kategorie: Blog

Dodaj komentarz