Czym jest? Jak to wygląda? Po co i dlaczego? 😄 Jest wieczór. Pisząc to siedzę w autobusie i wracam do domu. Zmęczony fizycznie, ale jak zawsze pełen pozytywnej energii. Udało mi się dziś z klubem i instruktorem odbyć wspólny trening. Ale co to w ogóle jest?

Otóż spining to trening na rowerach stacjonarnych, w pomieszczeniu gdzie razem z innymi w rytm muzyki utrzymujemy kadencje (ilość odrotów nóg na minute w skrócie 😝). Osoba przewodnicząca ustala jak szybko pedałujemy i z jaką siłą (dokręcając lub odkręcając pokrętło na rowerze). Podczas takiego treningu symulujemy jazdę po prostej nawierzchni, tak aby ćwiczyć kondycje, jak i w innych fazach np. jazdę pod górę. Jak można sie domyśleć, wtedy też podkręcamy śrubę aby, zasymulowac to.

Jest to coś baardzo ciekawego, ale także jak juz wspomniałem męczącego. Wychodzę stamtąd po prostu mokry, a „nogi palą się” 😃. Zastępuje to treningi kiedy na zewnątrz jest brzydka pogoda, pada, nie chce się później szorować wszystkiego 😜

Takie treningi odbywają sie u nas 2 razy w tygodniu. Lecz niestety nie czesto na nich bywam ze względy przede wszystkim na szkołę 😑 Co jest przykre dla mnie, ale jak mówiłem już szybciej – szkoła narazie najważniejsza. Przepraszam 😑😜

W kolarstwie oprócz siły, wytrzymałości ważna jest też głowa. Jazda z nią pozwoli zaoszczędzić troche energii tam gdzie marnować ją szkoda. Często mam tak ,że podczas mocnego wyścigu nagle w głowie pojawia się myśl: Koniec. Nie dam rady, już nie mogę. W tym momencie najchętniej chciałoby się zejść z roweru i zakończyć zawody. Jest to walka trochę pomiędzy naszym organizmem, wydolnością, a umysłem, silną wolą. Miałem tak np. podczas zawodów (pisałem o nich w poprzednim wpisie), podczas których dostałem taki skurcz w nodze, że po prostu nie mogłem kontynuować jazdy. Do czego zmierzam. Mówiłem to od początku i mówię dalej, zawsze, wszędzie, każdemu. Czasem nie można sie poddawać. Owszem! Są sytuacje zagrażające zdrowiu, a nawet życiu, wtedy to oczywiste. Lecz jeżeli jest to chwilowe załamanie, myśl, to trzeba jak najszybciej skoncentrować się na tym co się robi. Niezależnie czy są to biegi, gra w piłkę nożną.

O czym myśle podczas zawodów?

Heh za każdym razem czy jak sprzątam, czy jak pracuje rozmyślam, analizuje różne sytuacje. I tak samo jest na zawodach. Myślę o róznych rzeczach, osobach, wydarzeniach, marzeniach. Ale nie skupiam się na nich w 100% bo traci sie rytm, skupienie na jeździe. Motywować może tak naprawde wszystko. Podium o którym się marzy, rodzina, dziewczyna, ale i też błachostki takie jak posiłek po…. a uwierzcie z mojego doświadczenia wiem że po zawodach je sie baaaardzo dużo 😄😄

Ćwiczcie, ruszajcie się, rozwijajcie się! 😊 Uwielbiam i cenie sobie ludzi którzy chociaż próbują, staraja się coś robić z sobą. 😎 Pozdro!


Dodaj komentarz