Dawno nie miałem takiego treningu!

Spontaniczny pomysł i wypad na trening do Chłapowa wraz z Danielem Majkowskim był jednym z lepszych pomysłów ostatniego tygodnia 😀

Od samego początku poczułem różnice trenowania samemu, a z osobą doświadczoną, z olbrzymią wiedzą i pasją w tym co robi. Na samym początku zrobiliśmy rozgrzewkę, aby później ruszyć w las i wykonywać zadania. A zadania były konkretne 😛 Pierwszy raz od momentu kiedy jeżdżę zrobiłem 2 serie po 10 powtórzeń zjeżdżając po schodach z zejścia na plażę w Jastrzębiej Górze, by po chwili wdrapać się na samą górę pilnując techniki, oddechu oraz ułożenia głowy. Pomiędzy tymi dwoma seriami pojechaliśmy jeszcze pod Ostrowo gdzie czekało na mnie kolejne 20 podjazdów pod strome, ale i bardzo luźne podłoże, gdzie problemy z podjazdem mieli wszyscy.

Wiecie co jest najlepsze. Czuje nie dosyt. Wiem, że muszę z głową podchodzić do treningów i regularnie jeździć, bo nic mi po tym jak teraz wyczerpie baterie, a zaraz Puchar Polski. Czeka mnie jeszcze jeden trening w poniedziałek, już lżejszy, ale i również ważny. Trasa w Żukowie jest trudna, ale to w XC czuję się najlepiej i uwielbiam podjazdy i techniczne elementy 😀

Ważne zdanie które dziś Pan Daniel wypowiedział: „Jesteś tym, co jesz. Nie jesz? Wiec sobie sam dopowiedz kim jesteś” 😀 Wyniosłem z tych 3 godzin, bardzo dużo wiedzy oraz wskazówek które z pewnością wkrótce wykorzystam.

I co najważniejsze śniadanie! Przepis na owsiankę górską z jogurtem to pierwsza rzecz którą spróbuję! 😀 Bo często jest tak, że się nie chce, że nie czuje się głodu z rana, przed startem, a to tylko przekłada się na wynik. Dlatego też nie raz trzeba było zmuszać się do jedzenia, a przy takim śniadaniu z pewnością już nie będzie trzeba.

 

Kategorie: Blog

Dodaj komentarz