Potęga umysłu

Jest kilka osób które czekają na każdy kolejny wpis i śledzą stronę co widzę chociażby po statystykach. Mimo, że nie piszę bardzo często to pisanie sprawia mi ogromną przyjemność. Często jest tak , że nie mówi się tego co się myśli. Niektórzy trzymają większość w głowie i nie mówią na głos co sądzą na dany temat, a powinni. Inaczej jest mówić, a inaczej pisać kiedy jest więcej czasu na przemyślenie tego co chce się powiedzieć, przeanalizowanie danej sytuacji. Ja też sporo nie mówię, a dlaczego?

Zawsze miałem wrażenie, że to co mówię nie jest do końca brane na serio. Każdy z nas ma inne podejście do życia, świata, sytuacji. Każdy z nas reaguje na to wszystko inaczej. A podczas wykonywania randomowej czynności w której trzeba użyć głowy każdy wykona ją inaczej. Trochę masło maślane co? W zasadzie chodzi mi o to, że każdy człowiek jest inny i niepowtarzalny. Co jest wyjątkowe, ale o tym już pisałem nie raz.

Ten tydzień zleciał jak pstryknięcie palcem. Szkoła skończona, świadectwo ukończenia liceum odebrane. Nic tylko sie cieszyć 😄. Ale została jeszcze matura, która zaczyna się od 4 maja i potrwa u mnie do 14-tego. Nie wiem czy jestem gotowy czy nie. Powtarzam materiał i pójdę ją po prostu napisać bez większego stresu. I potem zacznie się hmm no właśnie, co się znacznie. Nie umiem do teraz poukładać sobie w głowie jak będzie już po napisaniu tej matury. Na pewno wrócę do regularnych treningów. Nie wyobrażam sobie tygodnia bez roweru i nie ważne jaki miałbym tydzień to trening muszę zrobić 😄. Trzeba zużyć nadmiar energii bo mnie roznosi hehe. Po powrocie do Polski nie mogłem spowrotem wejść w ten tryb nauki. Żyłem już końcem roku i chciałem tylko zakończenia szkoły. Jednak na pewno nie obyło się bez chociaż najmniejszych emocji związanych z tym faktem. Coś się kończy, a coś zaczyna. Cieszę się, że dotrwałem do końca, ale jednak to przywiązanie gdzieś było.

Jestem teraz na dworzu. Siedzę sam przy przygaszającym ognisku, słucham jakiś utworów Taco i pisze. I chyba dobrze mi tu. Nie mam problemu żeby się skupić. 😄 Zaleta mieszkania na działce z ogrodem na wsi. I Choć dookoła mnie jest zazwyczaj bardzo ciemno ,bo nawet nie ma lamp na mojej ulicy to dzisiejszego wieczoru jest jasno. Księżyc dziś tak mocno świeci, że znów nie będę mógł długo zasnąć.

Wczoraj stało się coś, co spowodowało, że nabrałem nowej energii i siły 😄. Ale o tym nie będę raczej więcej pisać. Zostawię to dla siebie. 😎

Postanowiłem dziś zrobić wszystko co muszę w domu iść na rower. Oczywiście w drodze powrotnej zahaczyłem o swoje miejsce. A było dziś tam wyjątkowo. Mogłem siedzieć i siedzieć i nie chciałem wracać. O dziwo nawet nie było tam ludzi. Przypomniało mi się jak jeszcze kilka lat temu siedziałem w tym samym miejscu dzień przed egzaminem gimnazjalnym i myślałem co bedzie dalej. Czy napisze ją na tyle dobrze, by dostać się do jakiegoś liceum. A dziś się z tego śmieje 😅😅😅. W przyszłość kiedy będę mieć syna, a obecne nauczanie zostanie na pewno nie będę mu mówić jak ważny jest egzamin gimnazjalny itp. 😅

Wróciłem do domu, bo ognisko się wypaliło, zrobiło się chłodno i teraz straciłem wątek. Hmm siedzę na łóżku i mam wrażenie że nie powiedziałem czegoś ważnego. Jednak dalej nie mogę sobie przypomnieć co takiego o było. Wrócę jeszcze do tego… najwyraźniej nie jest to takie ważne 😌.


0 Komentarzy